Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 117 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


my dream

czwartek, 28 kwietnia 2011 5:39

 

 

 

 

.

.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

KRÓL, ZAMEK I... RYCERZE.

środa, 09 marca 2011 18:21


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

ZAPRASZAM DO ŚRODKA, ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA ZAWARTOŚCI >>>>>>>>>>>>>> MOJEGO BLOGA

poniedziałek, 14 lutego 2011 19:37

.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

WIOSNO WRACAJ!

sobota, 12 lutego 2011 20:02

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

TRANSPORT CZEKA

czwartek, 10 lutego 2011 19:41

.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

CZARNO NA BIAŁYM

środa, 09 lutego 2011 17:54

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

TO ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ KONCERT

sobota, 05 lutego 2011 13:52

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

BITWA O ZAMEK

czwartek, 03 lutego 2011 17:19

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

WSPOMNIENIE WAKACJI CHCĘ ZADEDYKOWAĆ MOJEJ ŚLICZNEJ SIS

sobota, 29 stycznia 2011 10:44

.

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

SIOSTRA

wtorek, 25 stycznia 2011 21:45

.

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

TRAMWAJEM, ROWEREM LUB PIESZO.

środa, 12 stycznia 2011 18:37

.

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

TAKIE JEDNO PIĘKNE MIEJSCE

piątek, 07 stycznia 2011 22:16

.        Zespół pałacowo-parkowy Łazienek

Królewskich o obszarze ok.74 ha to jeden

z najpiękniejszych tego typu w Europie.

Historia powstania Łazienek sięga

2. połowy XVI Iw. wtedy to marszałek

wielki koronny Stanisław Lubomirski

wniósł      w gęstwinie dawnego zwierzyńca

na wysepce między odnogami starorzecza

budynek łazienki, ktorego budowniczym

był Tylman z Gameren. W 1764 r. Łazienki

nabył od Lubomirskich król Stanisław August

Poniatowski z zamiarem utworzenia tu letniej

rezydencji. Już w 1766 r. rozpoczęto trwające

blisko 30 lat prace nad stworzeniem kompleksu

pałacowo-parkowego. Rozplanowano park,

wzniesiono pałac, liczne pawilony i dwa teatry.

Po śmierci króla Łazienki należały do księcia

Józefa Poniatowskiego, później Marii Poniato-

wskiej, a od 1817 r. były rezydencją cesarską.

W okresie międzywojennym park i pałac były

własnością Państwowych Zbiorów Sztuki.

Po II wojnie światowej odbudowane ze zniszczeń

stanowią oddział Muzeum Narodowego.

 

 

       W latach 1776-1780 dwaj ogrodnicy królewscy

Schneider i Schultz harmo-nijnie połączyli

w  jedno elementy regularnego ogrodu francuskiego

z krajobrazowym parkiem romantycznym.

Od roku 1784 opiekę nad parkiem przejął nowy

ogrodnik królewski Jan Chrystian Schuch,

jego staraniem park wzbogacił się

o nowe elementy, które nadały mu cechy

krajobrazowe stylu angielskiego. Zachowując

prosty bieg głównych alei, wytyczył szereg

krętych ścieżek, poprzecinał park stawami

o nieregularnych kształtach i połączył je

kanałami. Założono sztuczne łaki, skupiny

drzew i krzewów, urządzono kwiatowe rabaty.

Pomimo różnych kolei losów, park utrzymał

swój pierwotny wygląd aż po dzień dzisiejszy.

Park, będący częścią rezydencji królewskiej,

od 1863r. otwarty został dla publiczności

i już ponad 145 lat jest ulubionym miejscem

spacerów mieszkańców Warszawy i turystów,

wyłączając lata okupacji hitlerowskiej,

kiedy został zamknięty dla ludności polskiej.


 

 

       Kiedy schodzę w głąb parku opadającą  w dół aleją dochodzę do okrągłego budynku Wodozbioru. Zbudowany w latach 1777-78 wg projektu Dominika Merliniego służył do gromadzenia wody odprowadzanej drewnianymi rurami do pałacu i fontanny przed nim. Budowla na planie koła wzorowana była na rzymskim grobowcu Cecylii Metelii z Via Apia. Wewnątrz znajduje się kolisty dziedziniec ze studnią, na który wychodzą okienka pokoików, zamieszkiwanych kiedyś przez paziów królewskich. Po lewej stronie alei stoi budynek Pomarańczarni. Mocno przeszklona budowla  poprzedzona jest rozległym tarasem, otoczonym kamienną balustradą a na niej kamienne wazony na narożach i lwami u wejścia. Budowlę, która mieściła salę do przechowywania drzew pomarańczowych, uzupełnaiją dwa skrzydła. Zachodnie przeznaczone było dla służby a wschodnie mieściło teatr królewski. Na szczęście nie zniczona w czasie wojny sala teatralna jest jednym z nielicznych na świecie przykładów architektury XVIII-wiecznego teatru dworskiego. Oprócz widowni na 200 miejsc, na wysokości pierwszego piętra posiada wokół 9 lóż przedzielonych parami pilastrów i świecznikami. Pierwsze przedstawienie miało miejsce 6 IX 1788 r.

 

 

      Idąc tzw. Promenadą Królewską mijam Biały Domek. Pierwszy budynek na terenie Łazienek Królewskich wzniesiony w latach 1774-76. Drewniana budowla na planie kwadratu, z tynkową powłoką i o jednakowym kształcie fasad, ozdobiona jest na krawędzi dachu balustradą oraz belwederem na środku. Centrum budynku zajmuje klatka schodowa, wokół której usytułowane są pokoje: stołowy, bawialnia, sypialny, gabinet ośmiokątny, garderoba, łazienka i wc. Wnętrza zdobił malarz Jan Bogumił Plersch. Przed fasadą południową Białego Domku znajduje się wsparty na postaci fauna zegar słoneczny z 1776 r.
Po przecięciu przeze mnie biegnącej  z północy na południe szerokiej, wysadzonej żywopłotem tzw. Drogi Chińskiej po prawej stronie stoi budynek Nowej Kordegardy. Zbudowana w 1780 r. służyła za pawilon rozrywkowy i nosiła nazwę Trou-Madame, wywodząca się od francuskiej gry, polegającej na wrzucaniu żelaznych kulek do numerowanych bramek. Pierwotnie miała kształt chińskiej altany, a zdobiły ją malowidła Plerscha. Od 1782 r. pełniła rolę teatru dworskiego,   a od 1788 r. kordegardy. Przebudowana przez Jakuba Kubickiego w 1830 r. otrzymała nazwę Nowej Kordegardy. Obecnie mieści się tu kawiarnia o nazwie Trou-Madame.
 

       

 

Idąc dalej docieram wprost do- pałacu na Wyspie. Patrząc na pałac od strony ulicy Agrykoli podziwać możemy odbijającą się w lustrze wody północną fasadę. Jej imponujący kształt zdobi portyk z trójkątnym tympanonem, uzupełniony na obu krawędziach posągami Achillesa i Pallady. Balustradę zwięczają kamienne wazony, schodzący ku wodzie taras zdobią lwy dłuta Tomasza Righiego oraz posągi gladiatorów Franciszka Pincka. Taras południowy pałacu posiada reprezentacyjny wystrój, rozstawione wokół niego rzeźby satyrów trzymających latarnie a na środku stoi ustawiony w 1788 r. zegar słoneczny z inicjałami królewskimi, tuż obok fontanna z kolistym basenem, ozdobiona po obu stronach dwoma rzeźbami przedstawijącymi nimfę chwytającą winne grono z ręki Satyra oraz Hermafrodytę odtrącającego nimfę wodną Salmacydę. Barokowe rzeźby pochodzą z 1. połowy XVIII w.

 

 

W narożach tarasu na kamiennych postumentach, dwie rzeźby Ludwika Kaufmana z 1820 r. - alegoryczne wyobrażenia dwuch rzek Wisły i Bugu, na tle pałacu jeszcze dwie rzeźby Andrzeja La Bruna, Tańczący Satyr i Bachantka, obie z 1776 r. oparte na wzorach antycznych.
Sam pałac wzniesiony został na zrębie dawnej łaźni Lubomirskiego, budowę pałacu zapoczątkowano w 1775 r., jednak obecny klasycystyczny kształt pałacu pochodzi z lat 1792-93. Budynek główny z dobudowanymi do niego skrzydłami bocznymi, pietro z belwederem zakrywającym kopułę dawnej łaźni oraz dwóch pawilonów połączonych z pałacem kolumnadą przerzuconą nad kanałami. Twórcą architektonicznego kształtu był Dominik Merlini, a twórcą wnętrz współpracujący z Merlinim Jan Chrystian Kamsetzer. Zdobienia wnętrz są zasługą m.in. malarzy Marcello Bocciarellego i Jana Bogumiła Plerscha oraz rzeźbiarzy Andrzeja La Bruna, Franciszka Pincka i Jakuba Monaldiego. W ciągu XIX stulecia w pałacu dokonano szeregu przeróbek, w latach 1921-22 poddano go gruntownej renowacji, przywracając pierwotny kształt i urządzono w nim muzeum. W czasie wojny pałac zajety został przez Niemców i ulegał stopniowej dewastacji, pod koniec 1944 r. został spalony a mury przygotowane do wysadzenia, do którego     na szczęście nie doszło. Po wojnie długo trwała odbudowa i rekonstrukcja wnętrz. Dziś stylowe pomieszczenia ozdabiają orginalne rzeczy uratowane jak też kopie wykonane zgodnie z orginałami, braki wypełniają przedmioty z tamtej epoki. Wejście do pałacu znajduje się od strony południowej, której fasada z 1784 r. ozdobiona jest czterokolumnowym portykiem z korynckimi kapitelami, piękną balustradową attyką i rzeźbami. W centralnej części widoczny jest tzw. belweder także zwieńczony balustradą i rzeźbami, które przedstawiają cztery pory roku, cztery żywioły i cztery kontynenty. Z wnęki portykowej wchodzę do Przedsionka, a stamtąd na lewo do pokoju  Bachusa i Łazienki, Te trzy pomieszczenia oraz rotunda stanowię najstarszą część pałacu, moją uwagę zwracają zdobiące ściany kafle holenderskie. Kolejna obszerna sala to Sala Balowa zwana też Białą z kopiami antycznych posągów Apolla i Heraklesa. Przez Gabinet Portretowy zwany też Zielonym, od ścian obitych adamaszkiem w tym kolorze, wchodzę do Sali Salomona leżącej na osi budynku. Zdobiona pierwotnie cyklem fresków Bacciarellego, które zniszczone zostały w czasie wojny, poświęcone były życiu króla Salomona, skąd nazwa tej sali. Z Sali Salomona mogę wejść do krytej kopułą Rotundy, gdzie w niszach ściennych znajdują się posągi panujących: Kazimierza Wielkiego, Zygmunta Starego, Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego, a w niszach nad drzwiami popiersia cezarów: Tytusa, Trajana i Aureliusza. Dalej znajduje się królewska galeria obrazów, a za nią przedpokój. Stąd schodami wchodzę na I piętro do prywatnych (moich ulubionych) apartamentów królewskich tzn. małej galerii obrazów, pokoju balkonowego, gabinetu, sypialni, garderoby i pokoju oficerskiego. Na parterze oglądam jeszcze Kaplicę ze sklepioną kopułą oraz Salę Jadalną znaną z królewskich - obiadów czwartkowych. Tu również znajdują się XVIII-wieczne kopie antycznych popiersi cezarów: Karakalii, Cezara, Galby i Hadriana, na konsoli zaś popiersie dłuta D. Cardelli przedstawiające Stanisława Augusta w stroju rzymskiego imperatora.
 

   

 

Po wyjściu z pałacu kieruję się w lewo aby przez mostek opuścić wyspę, idąc wzdłuż stawu odchodzę do Starej Kordegardy. Klasycystyczny parterowy budynek z 1793 r. zaprojektowany przez J.Ch.Kamsetzera strzegł wówczas głównego wjazdu do pałacu. Obecnie budynek przeznaczony jest na wystawy.
    Kilanaście kroków dalej stoi Wielka Oficyna zwana Podchorążówką. Budynek, mieszczący kuchnie i mieszkania służby, uległ stopniowym powiększeniom, by w 1788 r. przybrać swój obecny klasycystyczny kształt wg idei D.Merliniego, stąd do Sali Jadalnej pałacu na Wodzie prowadził kryty, drewniany korytarz do przenoszenia potraw. W latach Królestwa Polskiego mieściła się tu Szkoła Podchorążych, którzy pod dowództwem Piotra Wysockiego w listopadową noc 1830 r. ruszyli stąd do walki z rosyjskim zaborcą.
     Tuż obok Wielkiej Oficyny znajduje się Pałac Myślewicki, jest jedną z najstarszych budowli na terenie Łazienek a jego nazwa pochodzi od wsi Myślewice. Zbudowany w latach 1775-78 przez D.Merliniego pałac, król ofiarował swemu bratankowi, ks. Józefowi Poniatowskiemu, którego inicjały znajdują się   w kartuszu nad wejściem głównym. Część główna budynku o trzech kondygnacjach posiada biegnącą przez całą jego wysokość niszę wejściową i ujęty jest w ćwierćkoliste skrzydła. Fasadę zdobi ogromna muszla z rzeźbami J.Monaldiego, przedstawiającymi Zefira i Florę. Łagodne wygięcia dachu nawiązują do popularnych wtedy wzorów chińskich. Ocalałe po wojnie wnętrza pałacu zdobią malowidła J.B.Plerscha i Antoniego Gerżabka oraz dekoracje stiukowe i rzeźbiarskie. Pałac jeszcze do niedawna służył MSZ jako rezydencja dla szczególnych gości zagranicznych, gościł tu m.in. prezydent USA.
 

 

     

 

Stąd skośnie wiodącą alejką wracam nad staw do Amfiteatru. Zbudowany w latach 1790-91 przez J.Ch.Kamsetzera miał za wzór starożytny teatr w Herkulanum. Składa się on z kamiennego amfiteatru na brzegu stawu oraz sceny na wyspie. Sztuczna ruina, będąca oprawą sceny, wzorowana jest na świątyni Jowisza w Baalbek. Dekorację rzeźbiarską wykonał Tomasz Righl wg projektu A. La Bruna, jest to 18 posągów okalających widownię mogacą pomieścić 1500 widzów, przedstawiają one 14 starożytnych i nowożytnych dramaturgów, m.in. Polaków, Stanisława Trembeckiego i Juliana Ursyna Niemcewicza oraz alegorię Tragedii i Komedii, Otwarcie teatru nastąpiło w rocznicę elekcji króla, 7 IX 1791 r. W okresie letnim także obecnie odbywają się tu koncerty i przedstawienia teatralne.
    Idę wzdłuż stawu aby wejść na mostek nad kaskadą, skąd rozciąga się piękna panorama pałacu na Wyspie. Następnie asfaltową aleją zmierzam w kierunku zachodnim aby dojść do Drogi Chińskiej a następnie do Nowej Pomarańczarni. Budowlę tą wzniesiono w 1870 r. z przeznaczeniem na bogatą kolekcję drzew pomarańczowych, zakupionych od Radziwiłłów z Nieborowa. Obecnie znajduje się tu restauracja Belwedere. Od Pomarańczarni alejka w kierunku zachodnim prowadzi do Świątyni Egipskiej, wzniesiona w latach 20. XIX w. wg projektu J. Kubickiego nawiązuje do architektury starożytnego Egiptu. Stąd alejką biegnącą po zboczu skarpy, u podnóża pałacu Belwederskiego, dojdę do Drogi Chińskiej a konkretnie do Świątyni Diany.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

OGRODZIENIEC ( tu gdzie mieszkam )

poniedziałek, 03 stycznia 2011 19:37


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

ZIMA NA ZAMKU

piątek, 31 grudnia 2010 19:36

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

WSPANIAŁYCH SŁODKICH ŚWIĄT !!!

środa, 22 grudnia 2010 19:50


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

STARÓWKA (nie przepadam za zimą)

niedziela, 19 grudnia 2010 7:02

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

CHOINKA I MILION ŚWIATEŁEK

niedziela, 05 grudnia 2010 18:33

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

SYRENKA I SYRENKA

poniedziałek, 29 listopada 2010 20:25

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

RETURN

piątek, 12 listopada 2010 18:43

...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

KOLORY JESIENI

czwartek, 28 października 2010 4:23

 

 

 

 

 

 

 

























 








Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

WIECZÓR

poniedziałek, 25 października 2010 16:05









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

W SOBOTNIE PIĘKNE POPOŁUDNIE...GOSIU JESTEŚ ZAWSZE OBOK.

niedziela, 17 października 2010 10:41
tak to było...


























Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

ŚRODA WIECZÓR

czwartek, 14 października 2010 15:45





























Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

IDZIE JESIEŃ

poniedziałek, 11 października 2010 18:45
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, siedząc i rozmyślając o tym co będę fotografował jutro :-)



ciekawe kiedy ich budowa metra obudzi i ruszy?



spod mostu Wisły nie zobaczy...



liści na trawie szybko przybywa...



a na wodzie też ich zresztą mnóstwo...



zamek na jesień będzie turystów więcej gościł, czy ich wszystkich pomieści?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

wiekowe pamiątki

sobota, 02 października 2010 14:40
Tudzież lampa, brama, klamka, posadzka, glazura, okno, ściana, dach...
















 



































































posiadam w swoim zbiorze mnóstwo ciekawych śladów XIX wiecznej Warszawy a to co przedstawiłem powżej to tylko niektóre pamiątki sprzed 100 lat.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

KOLORY NIEBA

środa, 29 września 2010 17:02









































Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

z obiektywem w Łazienkach Królewskich

sobota, 25 września 2010 18:21













































Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Z UŚMIECHEM

środa, 15 września 2010 15:27

























Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

PAMIĄTKA Z LATA

czwartek, 09 września 2010 16:33



























Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

SIERPIEŃ

sobota, 28 sierpnia 2010 13:12









































Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

PORTRET

piątek, 27 sierpnia 2010 15:48


TO JA  ;-D POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE I CIEBIE TEŻ :-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

na zielono

środa, 18 sierpnia 2010 17:29

































Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

W MIEŚCIE KRAKA

poniedziałek, 02 sierpnia 2010 13:02




















Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

NA SZLAKU

środa, 28 lipca 2010 19:22









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

ŚWIT

piątek, 23 lipca 2010 9:17









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

WYOBRAŹNIA

czwartek, 24 czerwca 2010 11:03









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Michał Poleski

poniedziałek, 22 lutego 2010 14:24
Michał Poleski (1839-1917) botanik, krajoznawca,uczestnik Powstania Styczniowego wydał w 1913 roku w Warszawie przewodnik "Zamek ogrodzieniecki - na tle najbliższej okolicy - jego przeszłość i stan obecny", w którym jako motto wykorzystał fragment wiersza Marii Ilnickiej (1825-1897).

Autor ubolewał nad brakiem monografii zamczysk Kongresówki, chociaż już od 1827 r., na polecenie W. Ks. Konstantego, komisje wojewódzkie nadsyłały do Komisji Spraw Wewnętrznych i Duchownych szczegółowe opisy zamków. Nie zostały one jednak opublikowane, podobnie jak bogaty materiał o zamkach murowanych i grodziskach zgromadzony przez Zygmunta Glogera (1845-1910).

M. Poleski w swoim opracowaniu opisywał położenie, klimat, geologię, florę i faunę, górnictwo i przemysł tych okolic, powstanie i położenie osady-miasteczka Ogrodzieńca, wyliczał folwarki i wsie stanowiące niegdyś majątek zamkowy. Wspominał o skale nad traktem, na której w połowie XIX w., za sprawą miejscowego karczmarza chcącego ożywić senną okolicę, miał się ukazać ciemną nocą świecący ogniście wizerunek Bogurodzicy, co naturalnie ściągnęło tłumy, lecz władze kościelne odkryły oszustwo. Opisywał również dawne stroje wieśniaków, mieszczek, statecznych obywateli noszących nawet szare cylindry z czasów Księstwa Warszawskiego, a także pracowitość włościan zajmujących się ciesielstwem, koszykarstwem, bednarstwem, często migrujących do Zagłębia lub okolicznych fabryk, a latem "na saksy" do Prus. Zaciekawia w opisie położenie zamku w Ogrodzieńcu: ...skalny grzbiet ogrodzieniecki, jako jedna z odnóg Karpat.. - taka w owym czasie była znajomość Jury. W dalszym ciągu autor przewodnika, przez okazałość budowli, ale też przez jej zniszczenia, ulega najpierw zachwytom, a potem smutnemu nastrojowi, rozpamiętując historię naszego kraju. Poetycką prozą opisuje obronność zamku, dające się odczytać, mimo dużych zniszczeń, bogactwo wnętrz mieszkalnych i świetność rodu Bonerów. Wspomina również poprzednich właścicieli Ogrodzieńca i sąsiednich zamków.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Adolf Dygasiński

poniedziałek, 22 lutego 2010 14:02
Adolf Dygasiński (1839-1902) polski powieściopisarz, publicysta, pedagog, opisywał zamki na Jurze, otaczający je krajobraz, ale ubolewał nad niszczeniem tych cennych zabytków, np. w Ogrodzieńcu okoliczni mieszkańcy ...bezwzględnie łupią wszystko, co się da na marny parkan, szopę... zamienić, zaś zamek w Smoleniu niszczą poszukiwacze skarbów, trawiący na kopaniu bezsenne noce... Wierzyli bowiem w opowieści o zakopanych skarbach... Przy opisie zamku w Bobolicach zwracał uwagę, że ...skała stanowi rzeczywisty fundament zamku, który tkwi na niej, jakby gniazdo orle (...) ...dzieło przyrody i dzieło rąk ludzkich zrosły się z sobą... Pięknie opisuje otaczający zamek krajobraz, ale też ...spustoszone wnętrze, zarastane zielskiem (Dygasiński 1912).
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wiktoryn Zieliński

poniedziałek, 22 lutego 2010 13:44
Przebywający w 1857 r. w Potoku Złotym na zaproszenie Zygmunta Krasińskiego, poeta i krajoznawca,  powstaniec z 1831 r., Wiktoryn Zieliński w poemacie „Dwie Ojczyzny” po raz pierwszy użył określenia „Szlak Orlich Gniazd” - dla zamków usytuowanych na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Aleksander Janowski

poniedziałek, 22 lutego 2010 13:24

 Urzędnik Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Sosnowcu, Aleksander Janowski (1866-1944) zamieścił w Ziemi (1936) wspomnienia z wędrówki odbytej w 1885 r.: Miałem lat 19. Szedłem z Zawiercia do Ogrodzieńca. Minąwszy miasteczko ujrzałem ruiny zamczyska na szczycie urwistych skał. Był to widok dla mnie niezwykły, tak olśniewający, że pędem pobiegłem ku temu zadziwiającemu zjawisku. Zamek tonął w blasku lipcowego słońca. Po południu nadciągnęła burza. Jakież to inne było w świetle błyskawic, rozdzierających szare tło chmur. Burzę przeczekałem, lecz do Zawiercia nie wracałem, bo pociągu jużbym nie miał. Zostałem w Podzamczu na noc. Noc była księżycowa. Srebrny połysk pełni znów na swój sposób oświetlił ruiny. Trzy obrazy. Każdy inny, a wszystko jednako piękne zdumiewające. Czy wielu ludzi mogło widzieć takie czary? Miliony Polaków nie wiedziało, że jest jakiś Ogrodzieniec, lub gdzie go szukać. Miliony Polaków kraju swego nie zna, a powinno go znać, by tem goręcej go kochać. Kochać i szanować. Tej idei chciałbym służyć. Przyjdą geologowie, aby badać skały, przyjdą historycy sztuki, aby opracować architektoniczną wartość zabytku. Cześć im! Ale jabym pragnął, żeby chłopcy we wsi nie ciskali do celu kamieniami, druzgocąc kamienną nad bramą tablicę, gdzie jeszcze można było czytać napis: Severinus Bonar de Balice et Ogrodzieniec. A tę opiekę, a raczej poczucie miłości i dumy można i trzeba wykrzesać w milionach, które muszą znać swój kraj.
 I tak w roku 1906, szerząc ideę wychowania patriotycznego przez  różne formy turystyki, powstało Polskie Towarzystwo Krajoznawcze. Jego pierwszym  prezesem był wybitny etnograf Zygmunt Gloger.  Janowski  pisał przewodniki, odbywał dalekie wyprawy, opisane potem w czasopiśmie „Ziemia”. Organizacja PTK cieszyła się wielkim uznaniem społecznym. Dość powiedzieć, że jego członkami honorowymi byli luminarze polskiej nauki i literatury, m.in. Gustaw Manteuffel, Tadeusz Korzon, Benedykt Dybowski, Stefan Żeromski, Aleksander Janowski. Wspierali ją finansowo bogaci ziemianie. Pierwszym znakiem organizacyjnym PTK były ruiny zamku w Ogrodzieńcu oraz herby Warszawy, Krakowa i Poznania.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 24 października 2017

Licznik odwiedzin:  10 430  

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 10430

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl